Site icon MOTOton.pl

Cztery Audi S1 EKS RX quattro w kolejnej rundzie Mistrzostw Świata w Rallycrossie

Reinis Nitišs (LV)

Toomas Heikkinen (Audi S1 EKS RX quattro #57)

Kolejne wyścigi Mistrzostw Świata FIA w Rallycrossie odbędą się znów w Europie. Po pasjonujących zmaganiach w Kanadzie, dziewiąta z dwunastu rund tego sezonu w najbliższy weekend rozegrana zostanie we francuskim Lohéac.

Spodziewanych jest tu aż 80 tysięcy kibiców. Żadna inna impreza rallycrossowa nie przyciągnęła dotychczas większej liczby fanów, co oznacza, że ta mała bretońska miejscowość, na co dzień mająca ok. 700 mieszkańców, w piątek, sobotę i niedzielę będzie dosłownie pękać w szwach. Dla teamu EKS najbliższa runda to przełom: na starcie po raz pierwszy wystawi aż cztery egzemplarze Audi S1 EKS RX quattro, a za sterami dwóch z nich zasiądą doświadczeni zawodnicy serii DTM.

Reinis Nitišs (LV)

W najbliższy weekend, obok Mistrza Świata w rallycrossie Mattiasa Ekströma i dwóch innych, regularnych zawodników teamu EKS Toomasa Heikkinena i Reinisa Nitišsa, na torze w barwach Audi pojawi się kierowca DTM Nico Müller. To będzie jego debiut w Mistrzostwach Świata FIA w Rallycrossie. „Mattias i ja jesteśmy od roku 2016 kolegami z jednej drużyny DTM” – mówi Müller. „Dużo rozmawialiśmy o rallycrossie. Od jakiegoś czasu śledziłem kolejne rundy Mistrzostw i podobała mi się panująca tu atmosfera. Udział w imprezie rozgrywanej we Francji, to dla mnie spełnienie marzeń. 560-konne samochody są doprawdy niesamowite. Pozwalają na pasjonujące pojedynki. Łatwo się od nich uzależnić.”

Mattias Ekström (Audi S1 EKS RX quattro #1)

Ekström dodaje: „Bardzo się cieszę z tego, że Nico będzie się ścigał z nami. Już od dłuższego czasu chodził za mną pomysł wystawienia na start Mistrzostw czwartego samochodu naszej stajni. To właśnie nastąpi we Francji – najlepszym ze wszystkich dotychczasowych miejsc. To będzie jedna z moich ulubionych rund. 80 tysięcy widzów i niesamowity tor. Zarówno dla kierowców, jak i dla kibiców, Lohéac to rallycrossowy raj.” Tutejszy tor z pewnością nazwać można klasycznym, ponieważ podłoże jest tu bardzo twarde, również na odcinkach żwirowych. Znaleźć na nim można wiele szybkich sekcji, na których kierowcy mogą wyprzedzać, hamując jeszcze przed wejściem w nie. Długie sekcje jazdy równoległej podczas normalnych okrążeń  i podczas tzw. „okrążenia Jokera”, to również spektakularny widok.

 

„Przebieg toru we Francji jest bardzo zróżnicowany i jest jednym z moich ulubionych” – podkreśla Toomas Heikkinen. „Ludzie tu są bardzo przyjacielscy, jedzenie wspaniałe, a atmosfera zapiera dech w piersiach.” Reinis Nitišs ma podobne spostrzeżenia: „Nareszcie kończy się czekanie. Cztery tygodnie przerwy od ostatniej rundy, to zdecydowanie zbyt długo. Jesteśmy doskonale przygotowani, nasza czwórka gotowa i zdeterminowana, by zgotować tu sensację.” Po raz pierwszy w sezonie 2017, na starcie Mistrzostw Świata w Rallycrossie w najbliższy weekend stanie maksymalna ilość 25 zawodników. Oprócz 18 stałych kierowców sezonu, pojawi się siedmiu, którzy wystartują jednorazowo.

Fakty o rundzie MŚ w Rallycrossie w Lohéac:

 Kalendarz rundy:

Exit mobile version